- 32
- przetarg i on odbywa się w standardzie poufności, no bo firmy muszą złożyć oferty, bo
musimy wybrać doradcę, podpisać umowy. I ten etap jest objęty poufnością, jest
zupełnie inny poziom, to są zupełnie inne stany. Tak że chciałbym, żeby to... na to
zwrócić uwagę po prostu.
Przewodniczący:
Dziękuję bardzo.
Jeszcze raz muszę się do świadka Wiesława Kaczmarka zwrócić, bo taka kolejność
alfabetyczna jest.
Jaka była prawdziwa, różnie możemy interpretować, przyczyna odwołania pana
Montkiewicza z prezesa Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń?
Pan Wiesław Kaczmarek:
Panie przewodniczący, to jest pytanie, z którym mam pewien kłopot, ponieważ nie
ja podejmowałem decyzję. Ja nie ukrywam, chciałem odwołać pana prezesa
Montkiewicza po numerze, który wykonał z prezesem Rady Nadzorczej PZU Życie,
bo było to ewidentnym złamaniem prawa. Odbyłem w tej sprawie rozmowę z panem
premierem Millerem, pan premier Miller poprosił mnie o wyrozumiałość w stosunku
do pana prezesa Montkiewicza na takiej zasadzie, że to już ostatni raz, że już więcej
takich przypadków nie będzie. Natomiast odwołania pana prezesa Montkiewicza
dokonał pan minister Piotr Czyżewski. Nie mogę wypowiadać się za pana ministra
Piotra Czyżewskiego. Natomiast gdybym był na urzędzie, sprawa, która została
zrealizowana przez pana prezesa Montkiewicza ? jeszcze raz to podkreślę ? 2 grudnia,
była... nie wiem, czy występ... znaczy, to nawet trudno mi to zmierzyć. No, gdybym ja
się dowiedział o takiej sprawie, to bez względu na to, co by powiedział szef rządu,
prezes Montkiewicz przestałby być prezesem następnego dnia. Ja być może
następnego. Tylko że ja o tej sprawie nie wiedziałem, to było ukryte przez
kierownictwo PZU i zostało dopiero ujawnione wskutek badania bilansu spółki, gdzie
audytor po prostu musi zweryfikować wszystkie umowy, które mogą nieść skutki
finansowe dla przedsiębiorstwa. No i to, co było gdzieś tam schowane w sejfie, jako
kryterium poufne, no bo ja też, gdybym zrobił taki numer, to też bym się go wstydził i
chciał go ukryć, no, ale to w PZU, jak widać, była pewna praktyka, że wspomnę
umowę podpisaną przez prezesa Jamrożego i Wieczerzaka w sprawie przejęcia akcji z
Deutsche Bankiem, więc tam chyba jest taka praktyka. Mam nadzieję, że to już się
skończyło, że jest sejf, gdzie są umowy jawne i jest sejf, gdzie są umowy poufne, no,
które się później wykorzystuje. Tak że podpisanie tej umowy pod projektem... pod
kryptonimem: Humble Pie, było absolutnie wystarczającym powodem, żeby pożegnać
się z panem prezesem Montkiewiczem, jako szefem PZU.