- 73
- Pan Grzegorz Wieczerzak:
Niech pani zrozumie, że pierwsze spotkania to były, odbywały się...
Poseł Ewa Kantor:
Może mi pan powie, to może wtedy zrozumiem.
Pan Grzegorz Wieczerzak:
Pani poseł, pierwsze spotkanie w Londynie, z którego m.in. tam są odręczne notatki,
państwu przekazałem, na papierze firmowym Eureko, to było dwóch członków Zarządu
BCP, ówczesny prezes Eureko, trzech członków Zarządu BIG-u i ja z prezesem
Jamrożym. Żeby umówić taką grupę, nazwijmy, osób, które mają ważne zadania
zawodowe, nawet biorąc pod uwagę rangę instytucji, to jest ciężko, z zarządów.
Wszystkie te osoby się spotkały i ustaliły mniej więcej dokąd idziemy. Zostało to
odręcznie zapisane przez przewodniczącego, późniejszego przewodniczącego Rady
Nadzorczej BCP.
Poseł Ewa Kantor:
I tak ogólnie, dokąd żeście państwo mieli dojść?
Pan Grzegorz Wieczerzak:
I później spotkania na przykład odbywały się w Warszawie, gdzie jeździłem ja z
panem prezesem Jamrożym, była pani Anna Rapacka, był pan prezes Kott w czasie
całego spotkania, był pan Jansen, był też przedstawiciel BCP. Do czasu... I te
spotkania odbywały się, powiedzmy, tak mniej więcej co dwa tygodnie, do spotkania,
które zapamiętałem, w lipcu, gdzie ze strony drugich, jakby przeciwnika, znaczy ze
strony Eureko i BIG-u, obecna była pani Rapacka i pan Kott, a nikt nie zgłaszał na
przykład problemu, że nie ma pana Jamrożego, no nie? Ja zwracam uwagę po prostu
na obniżającą się rangę spotkań w trakcie procesu prywatyzacji, mimo tego że sprawa
tak naprawdę powinna być coraz bardziej paląca, tak naprawdę, bo jeśliby BIG-owi
zależało na rozstrzygnięciu tej sprawy i wiedział, że nie jest pewien wyniku przetargu,
no to wie pani, to ja bym powiedział szczerze, to miałbym naciski bez przerwy, żeby
tę umowę za chwilę skończyć negocjować. A nie na zasadzie, że...
Poseł Ewa Kantor:
Dobrze.