- 72
- Pan Grzegorz Wieczerzak:
Natomiast oczywiście, powiem tak, najbardziej w pamięci tkwi mi okres pracy w
SKL, czyli politycy związani z panem Berdychowskim i panem Rokitą.
Poseł Ewa Kantor:
W swoich wypowiedziach w prokuraturze i w tym, co dzisiaj pan świadek
zeznawał jest takie przekonanie, że pan wiedział, kto wygra, że konsorcjum Eureko i
BIG Bank Gdański wygra tą prywatyzację. Skąd pan miał taką opinię?
Pan Grzegorz Wieczerzak:
Jak powiedziałem, z nieodpartego wrażenia zachowania pana prezesa Kotta,
któremu w czerwcu strasznie zależało na tym, żeby podpisać porozumienie, żebym
podpisał, że sprzedam akcje posiadane przez PZU Życie na rzecz BCP. A szczerze
powiem, w lipcu, przed urlopem moim, czyli ja wyjechałem na urlop, to był ostatni
tydzień lipca, przestało mu praktycznie zależeć na tym. I tak nie zachowuje się
normalny prezes firmy, któremu zależy i traktuje przetarg jako rzecz daleko
nieokreśloną. Musi pani zrozumieć, że dla pana prezesa Kotta, czy PZU 20
posiadanych milionów akcji, czyli około 5%, sprzeda w ręce Deutsche Banku, czy
sprzeda do BCP to była kwestia zachowania stanowiska. I w czerwcu pan prezes Kott
był w stanie zaprosić czy skłonić, znaleźć wszystko, żebyśmy się spotkali z
przedstawicielami Eureko nawet w Londynie w trakcie jakiejś tam oficjalnej wizyty z
okazji spotkań instytucji finansowych, żeby ci państwo znaleźli specjalnie czas,
wynajmował salę konferencyjną w hotelu, itd. itd., spotykał się z nami o dowolnej
porze, dla nas dogodnej. I ewolucję tego stanowiska w ciągu czerwca i lipca do
sytuacji, kiedy praktycznie, no, zacząłem negocjować z panią wiceprezes, a nie z
panem prezesem, czyli pan prezes Kott jakby przestał w ogóle mieć czas...
Poseł Ewa Kantor:
Czyli pan kontynuował te negocjacje, a nie BIG Bank Gdański, tak? Rozumiem z tego.
Pan Grzegorz Wieczerzak:
Nie, nie, chodzi o kwestię spotkań. Negocjacje były...
Poseł Ewa Kantor:
Kto utrzymywał te spotkania?