Orlen / Strona 94 - Stenogram z 66. posiedzenia Komisji Śledczej
Dziękuję.
Pan Andrzej Macenowicz:
Przepraszam, panie pośle, bardzo pana przepraszam.
Po pierwsze, spotkania nie miały charakteru jakiegoś szczególnego. Miały charakter
okazjonalny ? przy okazji różnych wydarzeń o charakterze ogólno-, powiedzmy,
towarzyskim, spotkaniowym, jakieś wydarzenia, na których, powiedzmy, był i pan,
pan... szef Pruszyński, byłem ja i byli moi koledzy. I nigdy nawet mi do głowy nie
przyszło ? bo nie zachodziła taka okoliczność, bo ja... ? idąc na dane spotkanie,
uczestnicząc w jakimś wydarzeniu, że ja się spotkam z Pruszyński, z Kowalskim, z
Nowakiem. Więc to taki miał charakter ten... rozmów.
Poseł Konstanty Miodowicz:
Ale tych spotkań było kilka, tak?
Pan Andrzej Macenowicz:
Tak życie warszawskie, towarzyskie i zawodowe, służbowe organizuje. No, to są
raz jakieś spotkania, sympozja, jakieś, wie pan, wydarzenia, nawet i jakaś wódka,
powiedzmy, imieninowa czy inna też ma miejsce. No i nie widzę w tym nic tego...
Poseł Konstanty Miodowicz:
I, proszę pana, ostatnie, ostatnie...
Pan Andrzej Macenowicz:
Tak jak... tak, panie pośle, jak i tu, i ówdzie, zdarzało mi się pana spotkać. I też to
przecież pan nie planował tego i nie wzywał mnie do..., pan wie, tylko pan bawił
towarzysko tam, gdzie ja byłem. Raz to było w foyer Teatru Wielkiego, inny raz
powiedzmy, coś tam, sala koncertowa filharmonii.
Poseł Konstanty Miodowicz:
Pana wyjaśnienia są ujmujące, bo mnie po prostu swoją prostotą wzruszają.
Pan Andrzej Macenowicz:
To jest mi bardzo miło, że jest jeszcze ktoś, kto się wzrusza na moje...